Pytania i odpowiedzi
15 czerwca 1899 str. 155 – R-2488
(1) Niekiedy obowiązki mogą wydawać się nie do pogodzenia, lecz w rzeczywistości nie pozostają one w sprzeczności. Pierwszym obowiązkiem chrześcijanina jest uznanie z głębi serca swego Stworzyciela i Pana pod każdym względem. Jego drugim obowiązkiem, w przypadku męża i ojca, jest obowiązek wobec żony i dzieci, a w przypadku żony lub matki – obowiązki wobec męża i dzieci. Według Boskiego porządku rzeczy, mąż winien zajmować się zaopatrzeniem rodziny, a jeżeli zaniedbuje ten obowiązek, bez względu na przyczynę – za wyjątkiem choroby – wówczas nie wypełnia Bożego prawa. Podobnie w przypadku żony: jej pierwszym obowiązkiem jest troska, opieka nad mężem, dbanie o wygody i zachęcanie go oraz dzieci do ścieżki służby. Umowa małżeńska na mocy Boskiego rozrządzenia stanowi pierwszy obowiązek ciążący w każdej chwili na mężu i w każdej chwili na żonie – obowiązki te muszą być w rozsądny sposób spełnione zanim cokolwiek może być we właściwy sposób uczynione dla osób na zewnątrz.
Pytanie: (1) W jakim stopniu lud Pański powinien dosłownie rozumieć stwierdzenie: „Nie troszczcie się o życie swoje, o to, co będziecie jedli i co będziecie pili, ani o ciało swoje, w co się będziecie przyodziewali. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?” — Mt 6,25-34.
(2) Ile czasu lud Pański powinien poświęcić swoim obowiązkom życiowym na studiowanie Biblii i ogólnie na służbę prawdzie?
Odpowiedź: (1) Słowa naszego Pana, które cytujesz, należy interpretować w zgodzie z innymi wypowiedziami natchnionego Słowa. Nie należy ich interpretować w sposób sprzeczny z innymi wypowiedziami. Inne fragmenty Pisma Świętego nakazują ludowi Pańskiemu pracę własnymi rękami, aby mogli dzielić się z potrzebującymi (Efez. 4:28), a to oznacza rozwagę i troskę o gromadzenie zarobionych pieniędzy. Pismo Święte ponownie stwierdza: „Nie dzieci powinny gromadzić dla rodziców, lecz rodzice dla dzieci” (2Kor. 12:14) – co sugeruje rozsądną przezorność i troskę rodziców o tych, których powołali do życia. Apostoł ponownie sugeruje, że chrześcijanin płomienny duchem, służący Panu, nie będzie leniwy w żadnym przedsięwzięciu (Rz 12,11) i oświadcza, że „jeśli kto o swoich, a zwłaszcza o domowników nie dba, zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego” (1Tym. 5:8).
Interpretując słowa naszego Pana w zgodzie z tymi innymi fragmentami Pisma Świętego, ich sens byłby taki, że chrześcijanin nie powinien troszczyć się o przyszłość w sprawach poza jego kontrolą. Powinien jednak myśleć o każdej sprawie, która podlega jego kontroli. Powinien starać się uporządkować swoje życie tak, aby było pożyteczne dla niego i dla innych. Powinien pamiętać o nakazie Pisma Świętego: „Idź do mrówki, leniwcze; przypatrz się jej postępowaniu i bądź mądry” i powinien naśladować mrówczy zwyczaj gromadzenia zapasów z wyprzedzeniem, zanim zajdzie taka potrzeba. Ta lekcja płynie ze wszystkich opatrzności naszego Pana; na przykład orka i siew mają być wykonywane obficie i z wiarą, a nie z wątpliwościami i lękiem. Podobnie uprawa ma być prowadzona z cierpliwością, w oczekiwaniu na żniwa: a gdy żniwa nadejdą, nauka natury jest taka, że żniwiarz nie powinien po prostu żąć tego, co chce jeść, i pozwolić, by następny dzień sam się o siebie zatroszczył, ale powinien zgromadzić plony w stodołach, przygotowując je na zimę i na następny siew. Uwaga naszego Pana, że ptaki niebieskie nie zbierają ziarna do stodół, a mimo to są karmione, ani lilie nie przędą, a mimo to się odziewają, nie miała na celu nauczenia Jego naśladowców, by przyjęli metodę ptaków w odniesieniu do swojego pożywienia, ani by oczekiwali, że będą odziani jak lilie. Miała ona na celu nauczenie ufności w Boga jako naszego opiekuna, a tym samym pozwolić Jego wiernym dzieciom orać i siać z wiarą, pracować z wiarą i żąć z wiarą, gromadzić z wiarą i korzystać z wiarą; uznając każdy dobry dar jako dar od Pana (przez słońce i deszcz, przez orkę i żniwo), tego samego, który troszczy się o ptaki, choć w inny sposób. Chrześcijanin powinien zawsze pamiętać, że nie samym chlebem żyje człowiek, że nie jest całkowicie zależny od swoich własnych sił, że jego sprawy są w rękach Pana, który je nadzoruje, i że obietnica brzmi: „Zaufaj Panu i czyń dobrze, a będziesz mieszkał na ziemi i zaprawdę będziesz nasycony”. Pokładanie tej ufności w Bożym nadzorze nad swoimi sprawami, przy jednoczesnym zapewnieniu prawdziwemu chrześcijaninowi spokoju w umyśle, nie sprawi, że stanie się on niechlujny, niedbały lub leniwy w robieniu z całej siły tego, co jego ręce znajdą do zrobienia, tak jak dla Pana.
(1) Obowiązki mogą czasami wydawać się sprzeczne, ale w rzeczywistości tak nie jest. Pierwszym obowiązkiem chrześcijanina jest szczere uznanie Stwórcy i Pana we wszystkich Jego drogach. Drugim obowiązkiem, jeśli jest mężem i ojcem, jest obowiązek wobec żony i dzieci; a jeśli żona jest żoną i matką, obowiązek wobec męża i dzieci. W boskim porządku mąż jest żywicielem rodziny i nie przestrzega boskiego prawa, jeśli zaniedbuje ten obowiązek – bez względu na powód, chyba że jest to niepełnosprawność spowodowana chorobą. Podobnie, pierwszym obowiązkiem żony jest troska o pociechę i wsparcie męża i dzieci w wypełnianiu obowiązku. Umowa małżeńska, zgodnie z boskim porządkiem, stanowi pierwszą hipotekę dla czasu każdego męża i każdej żony – wymagania tej hipoteki muszą zostać w rozsądny sposób spełnione, zanim cokolwiek będzie można właściwie zrobić dla osób z zewnątrz.
Studiowanie Słowa Pańskiego to wielki przywilej dla chrześcijan, jednak wiele z tych studiów nie ma sensu. Studium, którego nie wprowadza się w życie codzienne, jest gorsze niż strata czasu. Nie ten, kto jedynie zna wolę Pana, ale ten, kto cierpliwie i wytrwale stara się ją pełnić, zostanie pochwalony i zdobędzie koronę. Lud Pański powinien wykorzystywać każdą rozsądną okazję do poznania boskiego planu – nawet do poświęcenia; ale dziecko Pańskie będzie dbało o to, by poświęcać własne wygody i wygody, a nie przede wszystkim wygody i wygody innych. Studium Biblii, które odbywa się jedynie kosztem innych, jest oznaką egoizmu, a nie bogatego przebywania w nim ducha miłości Pana.
Aby nasze studia nad Boskim Planem były jak najbardziej owocne, powinniśmy codziennie poświęcać tyle samo czasu na dzielenie się prawdą z innymi, ile poświęcamy na karmienie siebie. Doświadczenie chrześcijańskie dowodzi prawdziwości słów Pisma Świętego: „Kto poi, sam będzie pojony”. Dzięki temu sługa Pański będzie stopniowo coraz bardziej zainteresowany przekazywaniem prawdy innym i odkryje, że jego własny wzrost w wiedzy i łasce nastąpił albo w przygotowaniu się do dzielenia się prawdą z innymi, albo w trakcie dzielenia się nią z nimi. Stan letargu, lenistwa itp., poszanowanie obowiązków życiowych i możliwości prezentowania prawdy innym, jest pewnym wskaźnikiem duchowego ubóstwa. Dobrze, aby wszyscy ludzie Pańscy zawsze mieli przed oczami natchnione słowa: „W pracy nie bądźcie leniwi, duchem płomienni, Panu służcie”.
Jeśli chodzi o ilość czasu, jaką każdy może poświęcić, nie można ustanowić żadnej innej reguły poza tą dotyczącą gorliwości ducha. Człowiek żarliwy duchem będzie służył innym niemal cały czas, zarówno docześnie, jak i duchowo – ze wszystkich sił i w miarę swoich możliwości.
Pytanie. — Kim jest „niszczyciel” potępiony w Iz 33:1 — „Biada tobie, który niszczysz, a nie zostałeś zniszczony”? Czy uważasz, że ten werset w jakimkolwiek sensie odnosi się do obecnego czasu żniwa?
Odpowiedź. — Powiązania zdają się wiązać to z nadchodzącym wielkim czasem ucisku. Niewątpliwie, gdy czas ucisku dobiegnie końca lub prawie minie, bardzo łatwo będzie rozróżnić, do kogo odnosi się ten werset. Obecnie nie wydaje się to łatwe do jednoznacznego rozróżnienia.
Pytanie. — Proszę o podanie dokładnej definicji słów szeol i hades.
Odpowiedź. — Mamy nadzieję przedstawić taką definicję w piątym tomie serii DAWN, który jest obecnie w przygotowaniu.
Pytanie: Czy uważasz historię Józefa, zapisaną w Księdze Rodzaju, za typową?
Odpowiedź. — Tak; w naszym rozumieniu Józef był typem — różne cechy jego historii wydają się być oddzielnymi i odrębnymi obrazami doświadczeń Chrystusa, Głowy i Ciała. (a) Józef był znienawidzony przez swoich braci, umiłowany przez swojego ojca; tak samo jest z Chrystusem. (b) Józef został wrzucony do dołu przez swoich braci, tak jak Jezus poszedł do dołu śmierci za swoich braci, Żydów. (c) Życie Józefa zostało sprzedane w niewolę Egipcjanom, ale ostatecznie stało się środkiem do zachowania całej jego rodziny, jak również Egipcjan; tak Chrystus dał siebie jako okup nie tylko za swoich braci, ale także za całą ludzkość; a w czasie Wieku Tysiąclecia dostarczy „chleba życia” wszystkim, którzy go pragną. (d) Józef został złożony w ofierze, wysłany do więzienia z powodu swojej czystości; tak nasz Pan Jezus, „święty, niewinny, nieskalany”, został potraktowany jako przestępca i poszedł do więzienia śmierci. (e) Józef został w stosownym czasie uwolniony z więzienia i uczyniony współpracownikiem króla na tronie Egiptu; Tak więc nasz Pan Jezus został wskrzeszony z więzienia śmierci przez chwałę Ojca, aby zasiąść po Jego prawicy w chwale mocy, na tronie ziemi; pośrednik i przedstawiciel Wielkiego Króla dla błogosławieństwa wszystkich rodzin ziemi, uosabiany przez Egipcjan.
Pytanie: Czy rozumiesz z proroctwa Ezechiela 40:40-46, że ofiary ze zwierząt zostaną wznowione po ustanowieniu Królestwa Chrystusa i gdy Izrael ponownie znajdzie się w Palestynie?
Odpowiedź: Ponieważ „lepsze ofiary” wieku Ewangelii miały miejsce wcześniej, uważamy za mało prawdopodobne, aby ofiary symboliczne zostały przywrócone. Uważamy za bardziej prawdopodobne, że mowa jest o ofiarach pozafiguralnych – o złamanych i skruszonych sercach ludu oraz ich poświęceniu służbie Panu, co jest w ten sposób reprezentowane. Pamiętajmy jednak, że Bóg uznał te symboliczne ofiary z byków i kozłów za dobrą metodę przedstawiania ważnych prawd cielesnemu Izraelowi i widzimy, że gdyby takie ofiary zostały teraz przywrócone, miałyby o wiele większą siłę i znaczenie dla podobnych grup niż przed przyjściem ich pierwowzorów. Nie możemy zatem być pewni, że Pan nie przyjmie takiego planu, jak ten, polegającego na pouczaniu nieświadomych mas ludzkości jako przygotowania do wyższych nauk – jako ilustracji rzeczy duchowych.